Jak inni ludzie w Polsce walczą i o co im chodzi: www.stopwiatrakom.eu - porozmawiaj o wiatrakach.



sobota, 25 lutego 2017

Topniejący świat.

Zima jaka by nie była piękna to i tak zawsze jest dokuczliwa i trwa za długo. A w tym roku to już na prawdę się dłużyła.


Tytuł może jest nieco inny niż wymowa pierwszych dwóch zdań. W każdym razie po wielkiej zimie są wielkie roztopy. Przez ostatnie dni przeczołgiwaliśmy się cudem , że tak powiem pod poprzeczką, że niemal cudem nam nie zalało piwnicy. Wydaje się, że to już chyba mamy za sobą :)
Z tego topniejącego świata to też jest wiele błota, tak nam podwórze rozmiękło, że wczoraj ugrzęzłem na nim moim samochodem i trzeba było auto na lince wyciągać. Co przygoda to przygoda i oby do wiosny bo muszę się tu pochwalić, że przez ostatnie dwa dni wyprowadzając psy w polach słyszałem coś jakby śpiew skowronka :)





niedziela, 8 stycznia 2017

W krainie lodu - może niezbyt wyrafinowany tytuł ale na prawdę jest zimno.

Od kilku dni na prawdę jest zimno, zwłaszcza nocami bo w dzień temperatura oscyluje około - 10 stopni. Nocami spada dosyć nisko, najgorzej jak do tej pory było w nocy z piątku na sobotę bo było -26 stopni, wczorajszej trochę odpuściło do około -15, teraz gdy piszę późnym wieczorem jest około -21 stopni.  




Spadło nam też całkiem sporo śniegu i cała okolica jest biała. Na obrazkach zima wygląda jak zwykle malowniczo.















A jeszcze niedawno przed Świętami Bożego narodzenia było tak ładni i ciekawe komu to przeszkadzało ?




środa, 4 stycznia 2017

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Świątecznie.

U nas w tym roku podobnie jak w zeszłym pada deszcz na Święta, nie to żebym płakał z tego powodu bo już na sankach nie jeżdżę i śnieg nie jest mi tak na prawdę do niczego nie potrzebny.


Mamy też choinkę, taką trochę mniejszą, powiedzmy, że z promocji. Niestety mamy po temu swój powód - czasem taka jest bardziej praktyczna przy kotach.


Chciałbym przy tej okazji wszystkim odwiedzającym mój blog Życzyć Wszystkiego Dobrego w tych dniach, dniach Bożego Narodzenia, spokoju i rodzinnej atmosfery.
Oraz Wszystkiego Dobrego w Nadchodzącym Nowym Roku !



środa, 27 lipca 2016

Historyjka, taka summer time story ;)

Rzecz się dzieje w środę, a dotyczy mienionej soboty - to tak dla informacji czytających. 

Byłem dzisiaj u fryzjera (fryzjerki) no i tak sobie gadamy bo Pani się mnie pyta czy aby nie za krótko coś mi tam przytnie, je jej odpowiadam, że przecież i tak odnośnie - nie jestem nastolatkiem żeby to był dla mnie dramat :)
 A ona mi na to - tu się Pan myli,
- bo dzisiaj przyszła do mnie kobieta z awanturą, że dla jej męża spartaczyłam fryzurę bo nie wycięłam mu włosów z uszu !
 - Jak to włosów z uszu, przecież to jest osobista sprawa, zresztą ja nie jestem kosmetyczką - odpowiedziała fryzjerka dla tej rozawanturowanej kobiety.
- Mój mąż już tutaj więcej nie przyjdzie.
- A kiedy ja strzygłam Pani męża bo nie pamiętam  ?
- No jak to kiedy - przecież w sobotę ! 
- To może powinna była Pani przyprowadzić męża osobiście i pilnować jak jest strzyżony ? Ja niestety nie pamiętam kto to był - to tyle dni, zresztą czemu mąż nie przyszedł osobiście ze skargą ?
- On się wstydził.

No i żeby to spuentować to ta od reklamacji przyszłą dzisiaj , chwilę przed tym jak ja się zjawiłem w tym zakładzie.
Taka to nielicha historia i prawdziwa w dodatku  :)