Jak inni ludzie w Polsce walczą i o co im chodzi: www.stopwiatrakom.eu - porozmawiaj o wiatrakach.



niedziela, 20 lutego 2011

Niedziela.

Jeszcze tydzień temu wydawało się, że nadchodzi wiosna, a tu nawrót zimy. Mam nadzieję, że nie zasiedzi się nam menda zbyt długo.
Mimo zimnego wiatru, takiego, że aż skóra na twarzy pękała udało mi się dzisiaj zaliczyć spacer z psami w polach. Przy tym dzień był ogólnie pracowity. Zrobiłem sobie taki dzień gospodarczy, inaczej zwany "dniem gdzie chłop w dom". W każdym razie udało mi się również trochę pogrzebać i naprawić.
  • po pierwsze naprawiłem światło w jednej z łazienek - samodzielnie i bez wzywania elektryka. Po prostu wszedłem na drabinę, oczyściłem styki w lampie na suficie i pomogło. 
  • po drugie przepchałem syfon w umywalce w tej samej łazience. Po prostu przeszkadzało mi jak po opłukaniu maszynki do golenia w stojącej wodzie pływało coś na kształt drobin pieprzu w rosole. 
  • po trzecie naprawiłem zamek w bibliotece w jednych z drzwiczek. 
  • po czwarte w tej samej bibliotece zamontowałem wreszcie uchwyty do drzwiczek. 
Przy pracy w ulepszaniu biblioteki bardzo  mi pomagał Kacerz za co jestem mu wdzięczny. Po prostu nie ma to jak pomocna kocia dłoń.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz